Operacja się udała - "Serce Łodzi" na wieży
Profesjonalnie
przygotowana operacja podniesienia dzwonu „Serce Łodzi” na wieżę
łódzkiej archikatedry zakończyła się zgodnie z precyzyjnym planem,
czyli bez zakłóceń. Temu skomplikowanemu, niełatwemu przedsięwzięciu
technicznemu i organizacyjnemu nie przeszkodziły wyjątkowo
niesprzyjające – jak na początek czerwca – warunki atmosferyczne.
Mimo siąpiącego, a chwilami ulewnego deszczu, świadkami tego
historycznego wydarzenia były tłumy łodzian. Dopisały także władze
Łodzi i województwa.
U stóp bazyliki archikatedralnej stawili się między innymi: wojewoda
łódzki Jolanta Chełmińska, marszałek województwa
łódzkiego Witold Stępień i prezydent Łodzi
Hanna Zdanowska. Obecni byli również duchowni katoliccy,
prawosławni, protestanccy i żydowscy, a także reprezentujący te
wyznania chrzestni dzwonu „Serce Łodzi”. Przybyli także
przedstawiciele różnych łódzkich wspólnot i środowisk.
„Serce Łodzi” podniesione zostało za sprawą pracowników firmy
Pawła Szydlaka z Krotoszyna, natomiast przygotowań
do całej operacji z dużą pieczołowitością i sercem doglądał
Zbigniew Felczyński – właściciel zakładu ludwisarskiego w
Taciszowie na Śląsku, w którym dzwon dla łódzkiej parafii
archikatedralnej św. Stanisława Kostki został odlany. Najpierw
obsługiwany przez specjalistów z Krotoszyna 60-tonowy dźwig uniósł
ważące 2,5 tony „Serce Łodzi” na wysokość około 30 metrów, po czym
inni fachowcy z wielką precyzją wciągnęli dzwon do wieży przez otwór
zegarowy archikatedry od strony ul. księdza Ignacego Skorupki.
Zanim jednak dzwon znalazł się na wieży, głównymi bohaterami
uroczystości było kilkudziesięcioro dzieci w wieku przedszkolnym. W
asyście rodziców otrzymały one z rąk księdza arcybiskupa
Władysława Ziółka metropolity łódzkiego legitymacje,
poświadczające nominacje na Strażników Dzwonu. W ten sposób 35
maluchom zostały powierzone bardzo honorowe, odpowiedzialne i mocno
rozciągnięte w czasie zadania – między innymi za 60 lat mają oni
odwrócić „Serce Łodzi” o 60 stopni. Chodzi o to, żeby serce dzwonu
nie uderzało ciągle w to samo miejsce spiżowego płaszcza i – tym
samym - nie powodowało jego zniekształceń.
Większość spośród Strażników Dzwonu, wywodzących się z rodzin
katolickich, prawosławnych, protestanckich i żydowskich, w tej
chwili nie zdaje sobie nawet sprawy z wyznaczonych obowiązków, jakie
przyjdzie im spełnić w 2072 roku. Nic dziwnego – dziś mają ledwie po
kilka lat, a niektórzy z nich nie wyszli jeszcze na dobre z wieku
niemowlęcego. Po przeszło półwieczu to jednak oni – już w pełni
świadomi swej niecodziennej roli – obrócą „Serce Łodzi”, a także
zobowiążą swoich następców do wykonania tego samego zadania po
upływie kolejnych 60 lat.
Na wieży archikatedry oprócz wielkiego „Serca Łodzi” zawisną także
dwie sygnaturki, poświęcone przez księdza arcybiskupa
Władysława Ziółka metropolitę łódzkiego. Oba małe dzwony,
których patronami zostali: św. Władysław i św. Ireneusz, zastąpią
sygnaturkę zniszczoną kilkadziesiąt lat temu podczas pożaru łódzkiej
katedry.
W okolicznościowym słowie metropolita łódzki powiedział między
innymi: - Jaśnieje nam dziś radosny dzień! Gromadzimy się, aby
wielbić Boga za to, że możemy dziś umieścić na wieży bazyliki
archikatedralnej dzwon „Serce Łodzi”. Wspólnie okażmy wdzięczność
Panu Bogu za dzieło ufundowania tego dzwonu. Jest ono przede
wszystkim wyrazem pomocy i opieki Boga, ale i owocem pracy i
zapobiegliwości proboszcza parafii archikatedralnej i wielu innych
osób.
- Dzwony – kontynuował ksiądz arcybiskup Władysław Ziółek
- mają ścisły związek z życiem ludu Bożego. Ich dźwięk odmierza czas
modlitwy, gromadzi lud na sprawowaniu czynności liturgicznych,
przypomina ważne wydarzenia, które przejmują radością i bólem miasto,
parafie, poszczególnych wiernych. (…) Ilekroć je usłyszymy,
pamiętajmy, że jesteśmy jedną rodziną, która powinna się gromadzić
na znak swojego zjednoczenia w Chrystusie.
Po raz pierwszy bicie „Serca Łodzi” rozlegnie się z wieży
archikatedry 10 czerwca tego roku podczas archidiecezjalnego święta
Eucharystii, będącego głównym punktem obchodów 25. rocznicy wizyty
Jana Pawła II w Łodzi. Później dzwon będzie rozbrzmiewał dla
uczczenia najważniejszych uroczystości kościelnych, świąt
państwowych i miejskich, a także z okazji rocznic wielkich wydarzeń
historycznych. „Serce Łodzi” ma też bić prawosławnym, protestantom i
wyznawcom judaizmu w święta przez nich wskazane.
„Serce Łodzi” jest następcą „Zygmunta” - dzwonu ufundowanego przez
łódzkich rzemieślników różnych wyznań i poświęconego uroczyście w
1911 roku w obecności 60 tys. ludzi. Łódzki „Zygmunt”, który szybko
stał się symbolem miasta, był w swoim czasie drugim co do wielkości
dzwonem na ziemiach polskich, ustępując pod tym względem tylko
swojemu starszemu i sławniejszemu imiennikowi ze wzgórza wawelskiego.
Kiedy w 1918 roku okupujący Łódź Niemcy postanowili dzwon
zarekwirować i przetopić, w jego obronie solidarnie wystąpili
łodzianie. Przez kilka dni i nocy strzegli placu kościelnego i
dzwonnicy. W końcu Niemcy zrezygnowali ze swoich planów, żądając
jednak w zamian okupu w postaci mosiądzu i metali, które miały ważyć
tyle co „Zygmunt”. Ponieważ łodzianie zebrali o 400 kg więcej
mosiądzu, cynku, cyny, miedzi i ołowiu niż należało, dzwon został
ocalony. Po przeszło dwudziestu latach „Zygmunt” padł jednak ofiarą
Niemców. Podczas II wojny światowej, w 1943 roku, niemieccy okupanci
zdjęli potajemnie dzwon z wieży, wywieźli do Niemiec, gdzie – jak
wiele na to wskazuje - przetopili go na potrzeby wojska.
W 2010 roku z pomysłem ufundowania nowego dzwonu dla łódzkiej
archikatedry wystąpił ksiądz proboszcz parafii archikatedralnej
Ireneusz Kulesza. Można rzec, że jego inicjatywa
szybko trafiła na żyzną glebę i wydała dobry plon. Liczni darczyńcy,
w tym uczniowie, a nawet przedszkolaki, chętnie uczestniczyli w
zbiórce pieniędzy potrzebnych na wykonanie następcy „Zygmunta”, a
także wybrali dla niego nazwę - „Serce Łodzi”, nawiązującą do tego,
jak łodzianie mówili kiedyś o dzwonie zrabowanym przez Niemców. „Serce
Łodzi” odlane zostało, a – zdaniem ludwisarzy – urodziło się 5
sierpnia 2011 roku, po czym już 18 września tego samego roku zostało
ochrzczone i poświęcone. Za tydzień i kilka dni nowy dzwon zabrzmi
po raz pierwszy z wieży łódzkiej archikatedry...
***
Po podniesieniu „Serca
Łodzi” na placu za łódzką archikatedrą rozpoczął się piknik,
zorganizowany jako jedna z wielu w kraju imprez Ogólnopolskiego
Festynu Rodzinnego Caritas z okazji Dnia Dziecka „Bądźmy razem”.
Było dżdżyście, ale – jakby na przekór złośliwej aurze - amatorów
wesołego świętowania nie brakowało. Wśród wielu atrakcji, jakie na
nieustraszonych czekały w Krainie Bajek, były występy artystyczne,
spotkania z bohaterami dziecięcych książek i filmów, konkursy i
zabawy, a także słodycze i inne smakołyki.
Świąteczne życzenia złożyli dzieciom między innymi: ksiądz
arcybiskup Władysław Ziółek metropolita łódzki,
wojewoda łódzki Jolanta Chełmińska oraz
przedstawiciele władz samorządowych Łodzi i województwa.
Tekst zaczerpnięty ze strony Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego
Zobacz fotorelację z tego przedsięwzięcia - TUTAJ